eternal sunshine

wtorek, 20 stycznia 2026


"I'm sorry" flowers, another disaster
I broke a glass, you cleaned it up
Nobody told me what I'm meant to do after
With all of these pieces swept under the rug
Now I'm sleeping with someone who doesn't make the bed
But he can never hurt me, I don't let him in my head
And nothing is sacred, nothing feels right
I guess I held onto you too tight
I'm not stupid anymore
You stop me at the door
You make your hand a gun
You lie to everyone

I drank all weekend, found a new ceiling
Became someone you could never love
But you slept beside me so I didn't worry
You waited so long to pull the plug
Now you hold your secrets, your bitter poetry
Your encyclopaedic knowledge of everything that's wrong with me

You don't scare me anymore
You stop me at the door
You make your mouth the sun
You swallow everyone

But I won't ever let you find me
I will salt the earth behind me
I will eat up every part of your rotten little heart

It's your fault that I'm alive
And it's your fault I want to die
But I will learn to love this world
I won't be November's girl

Hold your hands out like a prayer
Tell me, what part of this is fair?
Someday you'll carry all this sorrow
But not tonight and not tomorrow
One day you'll miss what you had
And I will make it hurt so bad
Cause I will cut off my own hand before I reach for you again

You keep the rain outside your door
While in my heart, it pours and pours
Tell me how you came to be in and out of love with me
I've got nothing left for you
I am sinking into blue
And I won't dream of you this time, I will have a spotless mind






wdzięczność

czwartek, 21 sierpnia 2025

pierwsza rolka filmu od lat. 
pierwszy wyjazd od czasów mojej ostatniej rolki filmu.
spędziłam dzień z dwoma cudownymi istotami, z których jedną poznałam tu - w blogosferze. dziękuję Wam dziewczyny i zapraszam do siebie. zapraszam na Poznań okiem jednorazowego aparaciku


Jakoś zawsze powracam.

piątek, 4 kwietnia 2025

 Mam sentyment do tego miejsca, nie potrafię go na serio zostawić - pomimo ery instagrama i tiktoka, ja zawsze zaglądam tu, do mojego pamiętnika, foto bloga, który dawał mi zawsze ulgę i poczucie mojej małej przestrzeni w necie, gdzie człowiek poświęci mi chwilę. A dla intrrowertyczki i osoby samotnej jak ja - taka chwila bardzo dużo znaczy. 

Nadal mieszkam w Toruniu i uważam, że to jedno z najpiękniejszych miejsc do fotografowania - wyjęłam mój wysłużony aparat i obiecałam sobie nosić go ze sobą częściej. Zobaczymy co z tego wyjdzie. 

yours truly



poniedziałek, 15 stycznia 2024

Ciężko się wyrwać z letargu, styczeń nie jest dla nas łaskawy. Zastanawiam się czy ten miesiąc komukolwiek odpuszcza. Zalewa nas fala postanowień, podsumowań i nowych początków.

Prawda jest taka, że 2023 zniszczył mnie do dna. Wytarł mną podłogę i zmusił do zupełnej zmiany stylu i sposobu życia. Nauczyłam się tego, idzie mi naprawdę dobrze. Od mojego pobytu w szpitalu, o którym pisałam tu zresztą, wiele się stało. Niewiele pamiętam, bo jedną z moich zalet, lub wad jest to, że mam permanentną mgłę w głowie. Z jednej strony to dobrze, bo wyparłam dużo stresu, a z drugiej, z kronikarskiego obowiązku nie jestem w stanie wiele zapisać.

Chcę przetrwać. I spróbować wyprostować choć jeden aspekt mojego życia…




poniedziałek, 1 stycznia 2024

Jednym z moich niewielu postanowień był powrót do bloga. Dlaczego? Bo blogowanie kojarzy mi się z dawno zapomnianym komfortem psychicznym. Blogi ratowały mnie kiedy ja sama nie mogłam, słowo zawsze miało ogromną moc podtrzymania całej konstrukcji, jaką jestem.
Jestem jeszcze przez dwa dni u rodziców w Gdańsku i panicznie boję się powrotu do domu. Jest tam tyle napięcia, że nie chce się wywietrzyć przez otwarte okna, prędzej kot mi przez nie ucieknie.

Stary rok pożegnałam bardzo chętnie, niech idzie w chuj i da mi już spokój. Nowy rok - nowa ja to największy banał, którego nawet nie powtarzam bez ironii. Nic się nie zmieni a flaki 2023 nadal się za mną będą ciągnąć. Niektórych rzeczy nie da się odciąć zdecydowanym ruchem, jakkolwiek mocno bym tego nie chciała.


Mam kilka drobnych marzeń, jakie chciałabym spełnić:

  • Wreszcie zacząć czytać
  • Zacząć uczyć się jogi
  • Przetrwać do półrocza




nigdy bym nie pomyślała...

piątek, 27 stycznia 2023

 Drogi blogu, 
W zeszły piątek trafiłam do szpitala. Nigdy nie przyszło mi do głowy, że mogę być chora. A teraz lekarze powiedzieli, że czeka mnie leczenie do końca życia - cukrzyca.
Cały czas wydaje mi się, że przejdzie jak grypa. Mój mózg nie jest w stanie w ogóle wyobrazić sobie codzienności. A bardzo się staram. Nowa dieta, leki, więcej ruchu. Mama przyjechała mi pomóc, jest ze mną już prawie tydzień - jestem jej bardzo wdzięczna bo do tej pory tylko raz usiadłam i się rozpłakałam.  
Bo jestem silna, no ale bez przesady. 

Robiłam zdjęcia na oddziale.